GetfullappsGetfullapps
Język
EnglishBahasa IndonesiaTürkçePolskiไทยTiếng Việt
OBD2 Scanner: Torque & FixD

OBD2 Scanner: Torque & FixD

autorstwa Metaverse Labs

4,7

Bezpieczeństwo
100% Safe
Kategoria
Narzędzia
Oceny
4,7
Cena
Free
Pobierz
5.00M

Ta aplikacja jest bezpieczna, niezawodna i bezpłatna w instalacji. Możesz ją szybko pobrać bez ryzyka zainfekowania złośliwym oprogramowaniem.

Zrzuty ekranu

OBD2 Scanner: Torque & FixD
OBD2 Scanner: Torque & FixD
OBD2 Scanner: Torque & FixD
OBD2 Scanner: Torque & FixD
OBD2 Scanner: Torque & FixD
OBD2 Scanner: Torque & FixD
OBD2 Scanner: Torque & FixD

Analiza autorstwa Getfullapps

Gdybym miał zacząć korzystać z OBD2 Scanner: Torque & FixD, nie oczekiwałbym, że samo zainstalowanie aplikacji od razu rozwiąże problem z autem. W praktyce liczy się cały zestaw: telefon, adapter OBD2 i samochód, a kłopot z którymkolwiek z tych elementów może wyglądać jak awaria programu. Właśnie dlatego traktuję tę aplikację jako narzędzie do wstępnego rozeznania i porządkowania informacji, a nie jako automatycznego mechanika.

Jeśli chcesz samodzielnie sprawdzić, co dzieje się z samochodem, OBD2 Scanner: Torque & FixD jest narzędziem, które warto rozważyć przed wizytą w warsztacie. Aplikacja należy do kategorii narzędzi, została przygotowana przez Metaverse Labs i koncentruje się na komunikacji ze skanerami OBD2. Nie traktuję jej jednak jako zamiennika profesjonalnej diagnostyki. Widzę w niej raczej wygodny punkt wyjścia: sposób na odczytanie informacji z auta, lepsze przygotowanie się do rozmowy z mechanikiem i sprawdzenie, czy problem rzeczywiście wymaga natychmiastowej interwencji.

Już sama popularność sugeruje, że nie jest to niszowy eksperyment. Aplikacja ma średnią ocenę 4,7, zebrała ponad dwieście tysięcy ocen i przekroczyła pięć milionów instalacji. Taki wynik buduje zaufanie, ale nie powinien zastępować sprawdzenia własnego telefonu, samochodu i używanego adaptera. W przypadku narzędzi OBD2 zgodność sprzętu oraz konkretnego modelu auta potrafi być ważniejsza niż sama ocena w sklepie.

Co naprawdę dostaję bez opłat, a za co trzeba zapłacić

Podstawowa aplikacja jest dostępna bezpłatnie, więc próg wejścia jest niski. To ważne, bo pierwsze użycie skanera samochodowego często ma charakter jednorazowy: zapala się kontrolka, pożyczamy adapter od znajomego albo chcemy sprawdzić auto przed zakupem. W takiej sytuacji darmowy dostęp pozwala najpierw ocenić, czy połączenie telefonu z samochodem w ogóle działa i czy sposób prezentowania informacji jest dla mnie zrozumiały.

Jeśli rozliczasz dodatkowe zakupy przez Google Play, ceny mieszczą się w zakresie od 17,99 zł do 379,99 zł. Nie traktowałbym więc płatnych elementów jako automatycznie opłacalnych dla każdego. Najrozsądniej zacząć od bezpłatnego użycia, sprawdzić konkretny przypadek i dopiero później zdecydować, czy rozszerzenie możliwości jest warte wydatku. To uczciwsze podejście niż kupowanie pakietu tylko dlatego, że aplikacja ma wysoką ocenę.

Warto też rozdzielić koszt aplikacji od kosztu całego zestawu. Sam program nie zastępuje fizycznego adaptera OBD2. Jeżeli go nie masz, potrzebujesz kompatybilnego skanera, a jego zakup jest osobną decyzją. W praktyce całkowita cena zależy więc nie tylko od tego, czy korzystam z wersji darmowej, lecz także od sprzętu, który mam już w domu. Dla osoby posiadającej adapter bezpłatny start wygląda znacznie atrakcyjniej niż dla kogoś, kto musi kompletować wszystko od zera.

Pod względem formalnym aplikacja jest przeznaczona dla użytkowników od trzeciego roku życia, a działa na urządzeniach z Androidem od wersji 7.0. To szeroka dostępność, choć sam telefon z odpowiednim systemem nie gwarantuje jeszcze poprawnej współpracy z autem. Przed zakupem adaptera sprawdziłbym jego sposób łączności i przeznaczenie, zamiast zakładać, że każdy model OBD2 będzie działał identycznie.

Artykuły, które warto przeczytać w następnej kolejności

Jak wygląda sensowny pierwszy test

Ja zacząłbym od prostego scenariusza. Podłączam adapter przy wyłączonym silniku, uruchamiam aplikację, włączam zapłon i dopiero wtedy sprawdzam, czy telefon widzi urządzenie. Jeżeli połączenie nie pojawia się od razu, nie kupowałbym pochopnie płatnych dodatków. Najpierw sprawdziłbym, czy adapter jest właściwie podłączony, czy wybrany został odpowiedni sposób komunikacji i czy telefon nie próbuje łączyć się z innym urządzeniem.

To drobna rzecz, ale oszczędza sporo frustracji. Wiele problemów przypisywanych aplikacji wynika w rzeczywistości z adaptera, ustawień telefonu albo z samego samochodu. Dlatego bezpłatny dostęp ma praktyczną wartość testową. Mogę ocenić cały łańcuch połączenia, zanim wydam pieniądze na funkcje, których być może nie wykorzystam.

Co warto ustalić przed zakupem adaptera

Jeśli dopiero kompletuję zestaw, najpierw sprawdziłbym, czy sposób łączności adaptera odpowiada możliwościom mojego telefonu i czy jego opis obejmuje samochód, z którym chcę go używać. Nie zakładałbym, że dowolny tani skaner będzie równie dobrym wyborem tylko dlatego, że ma złącze OBD2. Warto też rozważyć, jak często będę po niego sięgać: do jednorazowego odczytu można pożyczyć urządzenie, a przy regularnym korzystaniu zakup własnego adaptera może być wygodniejszy.

Przy pierwszej próbie dobrze jest ograniczyć liczbę zmiennych. Nie zmieniałbym jednocześnie adaptera, ustawień telefonu i sposobu uruchamiania auta, bo wtedy trudno ustalić, co pomogło. Gdy połączenie zrywa się lub nie rozpoczyna, wróciłbym do podstaw: sprawdził osadzenie adaptera, upewnił się, że telefon łączy się z właściwym urządzeniem, i powtórzył próbę przy włączonym zapłonie. To rozsądniejszy test niż wielokrotne instalowanie aplikacji bez sprawdzenia sprzętu.

Co aplikacja daje w codziennym użyciu

Największą korzyścią jest zebranie informacji z samochodu w jednym miejscu i przełożenie ich na coś, z czym mogę pojechać do mechanika. Gdy zapala się kontrolka silnika, nie muszę od razu zgadywać, czy chodzi o drobiazg, czy o poważniejszy problem. Odczyt z OBD2 nie daje pełnej diagnozy, ale pomaga ustalić kierunek dalszych działań.

Przykładowo, przed wizytą w warsztacie mogę sprawdzić, czy błąd nadal występuje, zapisać jego oznaczenie i opisać mechanikowi, w jakich warunkach się pojawił. To lepsze niż samo stwierdzenie, że „coś zaświeciło się na desce”. W rozmowie z serwisem taka informacja może skrócić etap wstępnego rozpoznania, choć nie powinna być traktowana jako ostateczny werdykt.

Drugie zastosowanie to zakup używanego samochodu. Nie oczekiwałbym, że aplikacja wykryje każdą ukrytą usterkę, ale podłączenie skanera może być jednym z elementów oględzin. Warto wykonać odczyt przed jazdą próbną, a potem ponownie po niej. Jeżeli pojawiają się różnice, mam dodatkowy temat do wyjaśnienia ze sprzedającym lub niezależnym mechanikiem. To nie zastępuje kontroli technicznej, lecz zmniejsza ryzyko podejmowania decyzji wyłącznie na podstawie wyglądu auta.

Trzecia korzyść dotyczy kierowcy, który lubi rozumieć własny samochód. Nawet jeśli nie naprawiam auta samodzielnie, mogę nauczyć się odróżniać objaw od przyczyny. Kontrolka nie zawsze oznacza tę samą skalę problemu, a skaner pozwala rozpocząć rozmowę na podstawie konkretnego komunikatu. Dla mnie to bardziej wartościowe niż samo kasowanie ostrzeżeń bez sprawdzenia, dlaczego się pojawiły.

Praktyczny scenariusz z życia kierowcy

Wyobrażam sobie sytuację, w której podczas dojazdu do pracy zapala się kontrolka silnika, ale samochód nadal jedzie normalnie. Po bezpiecznym zatrzymaniu nie próbowałbym od razu usuwać komunikatu. Po powrocie podłączyłbym adapter, odczytał informację i zanotował okoliczności: temperaturę silnika, zachowanie auta, moment pojawienia się kontrolki oraz to, czy problem powtarza się po ponownym uruchomieniu.

Następnie przekazałbym te informacje warsztatowi. Jeżeli samochód traci moc, nierówno pracuje, wydaje nietypowe dźwięki albo pojawia się ostrzeżenie wymagające natychmiastowej reakcji, nie czekałbym na wynik domowego skanowania. Skaner pomaga podejmować lepsze decyzje, ale nie powinien usprawiedliwiać dalszej jazdy niesprawnym autem. To jedna z najważniejszych granic rozsądnego korzystania z tego typu aplikacji.

Trzy wskazówki, które zwiększają użyteczność

Po pierwsze, zapisywałbym nie tylko sam kod, lecz także moment jego wystąpienia. Ten sam komunikat może mieć inne znaczenie w zależności od tego, czy pojawił się przy zimnym rozruchu, podczas przyspieszania czy po długiej jeździe. Sama etykieta błędu jest punktem wyjścia, a nie pełnym opisem sytuacji.

Po drugie, nie kasowałbym błędu przed zapisaniem szczegółów i rozmową z mechanikiem. Usunięcie ostrzeżenia może chwilowo poprawić wygląd deski rozdzielczej, ale nie naprawia przyczyny. Co więcej, zbyt szybkie kasowanie może utrudnić późniejszą ocenę historii problemu. Dla mnie aplikacja ma największy sens wtedy, gdy służy do dokumentowania sytuacji, a nie do ukrywania jej objawów.

Po trzecie, podczas oględzin auta używanego potraktowałbym odczyt jako element większej układanki. Sprawdziłbym zachowanie samochodu na zimno i po rozgrzaniu, posłuchał pracy silnika oraz zweryfikował dokumentację. OBD2 może wskazać sygnał ostrzegawczy, ale nie oceni stanu nadwozia, zawieszenia, sprzęgła czy jakości wcześniejszych napraw. To właśnie ten trade-off często umyka osobom, które oczekują od aplikacji pełnego raportu o aucie.

Jak odzyskać sensowny przebieg odczytu

Jeśli raz nie uda się uzyskać odczytu, nie wyciągałbym od razu wniosku, że samochód jest niekompatybilny albo aplikacja nie działa. Najpierw sprawdziłbym, czy adapter jest dobrze osadzony i czy zapłon jest włączony. Potem rozłączyłbym niepotrzebne połączenie telefonu z innym urządzeniem i ponowił próbę. Warto robić te czynności na postoju, a nie podczas jazdy, żeby całą uwagę poświęcić drodze.

Jeżeli aplikacja łączy się z adapterem, ale nie uzyskuje informacji z auta, problem może leżeć dalej w łańcuchu: w samym adapterze, porcie lub zakresie danych udostępnianych przez samochód. W takim przypadku sprawdziłbym sprzęt w innym zgodnym aucie albo adapter w innym telefonie, jeśli mam taką możliwość. Taki test porównawczy pomaga zawęzić przyczynę bez zgadywania i bez kupowania dodatków na chybił trafił.

Gdy odczyt się powiedzie, zanotowałbym wyniki przed podjęciem kolejnych działań. Jeśli komunikat wraca po ponownym uruchomieniu, to cenna informacja dla mechanika; jeśli nie wraca, również warto zapisać, kiedy pojawił się pierwszy raz. Nie traktowałbym jednego udanego połączenia jako dowodu, że wszystkie przyszłe próby będą przebiegać tak samo. Przy diagnostyce samochodu liczy się powtarzalność objawów, a nie tylko pojedynczy ekran z kodem.

Gdzie pojawiają się ograniczenia i tarcie

Największe ograniczenie wynika z samej natury diagnostyki przez OBD2. Aplikacja odczytuje informacje dostępne przez interfejs, ale nie ma magicznego dostępu do każdej części samochodu. Nie zakładałbym, że jeden odczyt wystarczy do znalezienia źródła usterki. Kod może wskazywać obszar problemu, a nie konkretny uszkodzony element.

Drugim wyzwaniem jest różnorodność samochodów i adapterów. To, co działa bez problemu w jednym aucie, nie musi dawać równie dobrego rezultatu w innym. Różnice mogą dotyczyć dostępnych danych, sposobu komunikacji i zakresu informacji udostępnianych przez samochód. Dlatego przed zakupem sprzętu sprawdziłbym opis kompatybilności, a po podłączeniu zachował ostrożność wobec obietnic pełnej diagnostyki.

Trzeba też pamiętać, że aplikacja nie jest tym samym co profesjonalny tester warsztatowy. Mechanik może korzystać z narzędzi przeznaczonych dla konkretnej marki, odczytywać dodatkowe moduły i interpretować dane w połączeniu z pomiarami oraz doświadczeniem. Domowy skaner jest świetny do wstępnego rozpoznania, lecz słabszy tam, gdzie potrzebna jest precyzyjna diagnoza układu elektronicznego lub mechanicznego.

W porównaniu ze zwykłym czytnikiem kodów błędów aplikacja na telefonie ma wygodę większego ekranu, łatwiejszego przechowywania informacji i korzystania z urządzenia, które już noszę przy sobie. Z drugiej strony dedykowany tester może być prostszy dla osoby, która nie chce parować sprzętu, zmieniać ustawień łączności ani rozwiązywać problemów z aplikacją. Jeśli zależy mi na okazjonalnym, szybkim odczycie bez telefonu, klasyczne urządzenie może być lepszym wyborem.

Alternatywą jest od razu pojechanie do warsztatu. To rozwiązanie droższe lub mniej wygodne, ale właściwe wtedy, gdy auto zachowuje się niebezpiecznie, problem jest poważny albo potrzebna jest naprawa, a nie tylko informacja. OBD2 Scanner: Torque & FixD wygrywa przede wszystkim szybkością pierwszego sprawdzenia i możliwością samodzielnego zebrania danych. Nie wygrywa z fachową diagnostyką w zakresie wymagającym specjalistycznego sprzętu.

Kiedy źródłem kłopotu nie jest sama aplikacja

Warto rozdzielić trzy różne pytania: czy telefon widzi adapter, czy adapter komunikuje się z autem i czy samochód udostępnia oczekiwane informacje. Jeśli pierwszy etap zawodzi, sprawdziłbym ustawienia łączności i wybrane urządzenie. Jeśli telefon łączy się ze skanerem, ale dane nie napływają, nie obwiniałbym od razu interfejsu aplikacji — znaczenie mogą mieć zgodność adaptera, osadzenie w złączu lub ograniczenia samochodu.

Pomocne jest powtórzenie próby w spokojnych warunkach i zmienianie tylko jednego elementu naraz. To może wydawać się powolne, ale daje bardziej wiarygodny trop niż równoczesne przełączanie ustawień i ponowne uruchamianie wszystkiego. Jeśli wyniki są niespójne, potraktowałbym je jako powód do sprawdzenia połączenia lub konsultacji z warsztatem, a nie jako podstawę do samodzielnej wymiany części.

Czy płatne elementy mają sens dla każdego?

Nie podchodziłbym do zakupów w aplikacji jak do obowiązkowego abonamentu za samo uruchomienie programu. Skoro dostęp podstawowy jest bezpłatny, najpierw sprawdziłbym, czy odpowiada mojemu sposobowi korzystania. Osoba, która chce raz na jakiś czas odczytać kontrolkę, prawdopodobnie będzie oceniała płatne możliwości inaczej niż kierowca regularnie monitorujący kilka samochodów.

Przy górnej granicy podanych cen decyzja powinna być szczególnie świadoma. Nie kupowałbym rozszerzeń wyłącznie z ciekawości ani dlatego, że dodatkowa opcja brzmi profesjonalnie. Najpierw ustaliłbym, jaki problem chcę rozwiązać: odczyt, porównanie zachowania auta, przygotowanie do wizyty w warsztacie czy dłuższe monitorowanie. Jeżeli nie potrafię wskazać konkretnego zastosowania, darmowy poziom prawdopodobnie wystarczy do oceny, czy narzędzie jest dla mnie.

Dla kogo to dobry wybór, a kto powinien odpuścić

Najwięcej wartości zobaczy tu kierowca, który chce lepiej rozumieć komunikaty samochodu, ma kompatybilny adapter i nie oczekuje cudów. Aplikacja pasuje również osobie kupującej używane auto, szczególnie jako dodatkowy etap przed niezależnym przeglądem. Przyda się też komuś, kto chce przekazać mechanikowi bardziej konkretne informacje zamiast opierać się na pamięci i ogólnym opisie objawów.

Dobrze odnajdzie się w niej użytkownik, który akceptuje samodzielne sprawdzenie połączenia, zapisanie odczytu i ostrożną interpretację wyników. Właśnie ta gotowość jest ważniejsza niż zaawansowana wiedza techniczna. Nie muszę być mechanikiem, ale powinienem rozumieć, że kod błędu nie jest równoznaczny z gotową listą części do wymiany.

Odpuściłbym, jeśli oczekuję pełnej diagnostyki wszystkich modułów, automatycznego wskazania uszkodzonego elementu albo naprawy bez udziału warsztatu. Nie jest to też najlepsza opcja dla osoby, która nie ma odpowiedniego adaptera i nie chce sprawdzać kompatybilności. W takim przypadku prosty, dedykowany tester albo bezpośrednia wizyta u mechanika może oszczędzić więcej czasu.

Warto również zachować dystans, jeśli motywacją jest wyłącznie kasowanie kontrolek przed sprzedażą auta. To krótkoterminowe podejście może dać fałszywe poczucie rozwiązania problemu. Ja używałbym tej aplikacji do zebrania informacji, obserwowania powtarzalności objawów i przygotowania sensownej rozmowy z fachowcem.

Mój werdykt po rozważeniu ceny i zastosowań

OBD2 Scanner: Torque & FixD oceniam jako rozsądne narzędzie startowe dla kierowcy, który chce mieć więcej informacji o swoim samochodzie bez natychmiastowej wizyty w warsztacie. Bezpłatny dostęp pozwala sprawdzić, czy cały zestaw działa w moim przypadku, a szeroka popularność i średnia 4,7 sugerują, że wiele osób znajduje w nim praktyczne zastosowanie. Nie traktowałbym jednak tych ocen jako gwarancji zgodności z każdym autem.

Największą wartość daje mi nie samo odczytanie komunikatu, lecz możliwość przygotowania się do dalszej decyzji. Mogę zanotować kod, opisać okoliczności, porównać sytuację przed jazdą i po niej oraz przyjść do mechanika z konkretniejszym obrazem problemu. To niewielka zmiana w sposobie działania, ale właśnie ona odróżnia użyteczne skanowanie od bezrefleksyjnego kasowania ostrzeżeń.

Płatne opcje traktowałbym indywidualnie, zwłaszcza że zakres zakupów przez Play sięga od 17,99 zł do 379,99 zł. Dla okazjonalnego użytkownika darmowy poziom może być wystarczającym punktem wyjścia. Dla osoby, która regularnie pracuje z danymi samochodowymi, rozszerzenie może mieć sens, ale dopiero po sprawdzeniu konkretnej potrzeby, kompatybilności i tego, co faktycznie otrzymuję w zamian za wydatek.

Moja rekomendacja jest prosta: warto spróbować bezpłatnie, jeśli masz odpowiedni adapter i chcesz lepiej przygotować się do diagnostyki. Nie kupowałbym dodatków w ciemno i nie zastępowałbym aplikacją profesjonalnego przeglądu. W tej roli narzędzie od Metaverse Labs jest najbardziej przekonujące: jako pierwszy krok, pomoc w codziennej kontroli i sposób na bardziej świadomą rozmowę z mechanikiem, a nie jako kompletne laboratorium naprawcze.

Aplikacja została wydana 14 marca 2023 roku, a obecna wersja to 4.9. Dla mnie ważniejsze od samego numeru jest jednak to, czy działa z moim telefonem, adapterem i samochodem. Jeżeli te trzy elementy się zgadzają, bezpłatny start czyni ją wartą sprawdzenia. Jeżeli potrzebuję pewnej diagnozy konkretnego układu albo nie chcę samodzielnie interpretować odczytów, lepiej skierować budżet bezpośrednio na fachową usługę.

Zalety

  • Szybko odczytuje podstawowe parametry silnika w czasie rzeczywistym.
  • Działa z wieloma popularnymi adapterami OBD2 przez Bluetooth.
  • Pomaga monitorować zużycie paliwa i styl jazdy.
  • Umożliwia kasowanie niektórych zapisanych kodów usterek.
  • Przydatne wykresy ułatwiają obserwowanie pracy podzespołów.

Wady

  • Wymaga kompatybilnego adaptera OBD2, który zwykle trzeba kupić osobno.
  • Nie wszystkie funkcje działają w każdym modelu samochodu.
  • Interpretacja kodów nie zastępuje profesjonalnej diagnostyki warsztatowej.
  • Stałe połączenie Bluetooth może zauważalnie zużywać baterię telefonu.
  • Część zaawansowanych narzędzi może być dostępna dopiero po opłaceniu.

Często zadawane pytania dotyczące OBD2 Scanner: Torque & FixD

Czym jest OBD2 Scanner: Torque & FixD i do czego służy?

OBD2 Scanner: Torque & FixD to aplikacja przeznaczona do współpracy z samochodowym interfejsem diagnostycznym OBD2. Po połączeniu z kompatybilnym adapterem może odczytywać kody usterek, prezentować podstawowe parametry pracy silnika i pomagać w zrozumieniu komunikatów kontrolki „check engine”. Nie zastępuje jednak profesjonalnego testera warsztatowego ani pełnej diagnozy mechanika.

Czy aplikacja działa z każdym samochodem i adapterem OBD2?

Nie zawsze. Kompatybilność zależy od marki, modelu, rocznika pojazdu oraz zastosowanego adaptera Bluetooth, Wi-Fi lub USB. Większość samochodów zgodnych ze standardem OBD2/EOBD powinna obsługiwać podstawowe funkcje, ale niektóre auta wymagają określonego protokołu lub markowego interfejsu. Przed pobraniem warto sprawdzić wymagania aplikacji i listę obsługiwanych urządzeń.

Czy do korzystania z OBD2 Scanner: Torque & FixD potrzebny jest dodatkowy sprzęt?

Tak, sama aplikacja nie wykonuje diagnostyki bezpośrednio. Potrzebny jest kompatybilny adapter OBD2 podłączany do gniazda diagnostycznego samochodu, zwykle znajdującego się pod deską rozdzielczą. Jakość i zgodność adaptera mają duże znaczenie dla stabilności połączenia. Tanie, nieoryginalne interfejsy mogą rozłączać się, nie odczytywać wszystkich danych albo działać tylko z wybranymi pojazdami.

Czy aplikacja potrafi skasować kontrolkę „check engine” i naprawić usterkę?

Aplikacja może w niektórych pojazdach umożliwiać usunięcie zapisanych kodów błędów oraz zresetowanie kontrolki silnika, ale nie naprawia fizycznej przyczyny problemu. Jeśli usterka nadal występuje, kontrolka może pojawić się ponownie. Kasowanie błędów przed ustaleniem źródła awarii nie jest dobrym rozwiązaniem, ponieważ może utrudnić diagnostykę i nie zastępuje kontroli układu przez wykwalifikowanego mechanika.

Czy OBD2 Scanner: Torque & FixD jest bezpieczny dla samochodu i danych użytkownika?

Prawidłowo używany, zgodny adapter OBD2 zazwyczaj nie powinien powodować uszkodzeń samochodu, ponieważ aplikacja głównie odczytuje dane diagnostyczne. Należy jednak korzystać ze sprawdzonego interfejsu i nie zmieniać nieznanych ustawień sterownika. Warto także przejrzeć uprawnienia aplikacji, zasady prywatności oraz sposób przetwarzania danych, szczególnie gdy program wymaga dostępu do Bluetooth, lokalizacji lub informacji o pojeździe.

OBD2 Scanner: Torque & FixD

OBD2 Scanner: Torque & FixD

Narzędzia

Pobierz zGoogle Play

Ta witryna zawiera niezależne informacje o aplikacjach innych firm i nie jest powiązana z żadną z prezentowanych tu aplikacji ani nie jest ich właścicielem, deweloperem czy dystrybutorem. Nazwy aplikacji, logotypy i znaki towarowe należą do ich właścicieli. Dane dewelopera podano w celach informacyjnych. Skontaktuj się bezpośrednio z deweloperem za pośrednictwem adresu support@metaverselabs.ai, odwiedź stronę https://metaverselabs.ai/ lub zapoznaj się z jego https://metaverselabs.ai/privacy-policy/.

Inne popularne pliki do pobrania

Polecane pozycje z tej samej kategorii